ikona28

fragment z archiwum…..

Po tygodniu zwiedzania Wilna czas na relaks. Płyniemy na wyspę małą łodzią. Jest sobota i całe towarzystwo ma wolne. Rybki grill i dobra gorzałka. Władek jako lekarz odpowiedzialny na nasz stan zdrowia. Dziewczyny przygotowują wszystko a my staramy się coś złapać. Czuję, że dzisiaj wyciągnę nogi na luzie po całym tygodniu biegania. Zwiedziłem orny i Dolny zamek, który został wybudowany za czasów Zygmunta II Augusta, Uniwersytet Wileński, w którym byłem już drugi raz, Katedrę św.Stanisława, Kościół św. Anny, Cerkiew Spaską, Cmentarz na Rossie i oczywiście Ostrą Bramę z obrazem Matki Bożej Miłosiernej – Ostrobramskiej. Jak tak sobie siedzę i myślę o Wilnie to widzę to wszystko jak przechodzi mi przed oczami. Byłe również w Trokach, dawnej posiadłości mojej Babci. Ciepły słoneczny dzień i pełne lenistwo. Grill, piwo i tak cały dzień. Na drugi dzień wyskoczyłem Juozapines Kalnas. Wzgórze posiada dwa szczyty, na którym stoi pomnik Księcia Mendoga. Całe wzgórze jest rezerwatem botanicznym. Najwyższe wzniesienie to 293m. Polacy tu zamieszkujący nazywają ją po prostu Józefowską Górą. Trzy wzgórza wokół Barsukyne 286m, Kruopine 293,4m Pilaste 282,2m prawie tej samej wysokości położone między rzekami Nevis, Vilnia i Merkys tworzą swoisty klimat. Godzinny spacer w tej ciszy po całym tygodniu biegania to luksus. Ale czas na mnie. Jutro wyjeżdżam do Kowna.