ikona29

Monako bez nazwy pow.200m npm. – fragment z archiwum……

po dwóch tygodniach w Marsylii przyszła pora powrotu do domu. Będę tutaj z powrotem za miesiąc, więc wyskoczę do Andory. Teraz nie mogłem się zmobilizować. Chyba pływanie z Andrea bardzo mnie rozleniwiło. Wracam wybrzeżem, bo upały są straszne, więc staram się być jak najwięcej nad wodą. Zaplanowałem przejazd przez Tulon, Cannes, Nicea, Monte Carlo dalej do Genowa i do Mediolanu. Droga jak zawsze opłacana, co kawałek i jazda aleją gdzie trudno się zatrzymać.
W Monaco zatrzymałem się pod hotelem, co się Panu parkującemu auta nie podobało. Spacerowałem uliczkami i poszedłem do góry w okolice szpitala imieniem Księżnej. Posiedziałem na krawężniku, bo to było jedyne miejsce w cieniu.
Najwyższym wzniesieniem w Monako jest Mont Aniel 140m. Jest to wysokość najwyższego wzniesienia, którego wierzchołek leży na terytorium Monako. Ale różne źródła różnie interpretuje, co do wysokości w tym kraju. Nie ma to żadnego znaczenia. Są to, co prawda Alpy Nadmorskie, ale trudno tutaj dyskutować o jakimkolwiek wspinaniu. Chyba, że tą uliczką do góry.
Ładny widok na aleję i otwarte Morze Śródziemne. Po długim spacerku i zdobywania wróciłem do auta, bo wiedziałem, że muszę jechać na plaże. Jednego, co dzisiaj potrzebowałem to tylko długiego, długiego pływania. Nie wyobrażałem sobie jechać w tym upale w ciągu dnia. Tłok zawsze mnie przeraża, ale jest to kraj, który żyje między innymi z turystyki, która przynosi największe dochody.
Monako słynie też z międzynarodowych zawodów samochodowych takich jak Rajdu Monte Carlo czy Formuły 1 – Grand Prix Monako. Pierwszy rajd powstał z inicjatywy księcia Ludwika II w 1929 roku. Tor rajdu został wyznaczony na ulicach miasta. Wielokrotnie został zmieniany z racji bezpieczeństwa, ale dalej jest uznawany za jeden z najpiękniejszych i spektakularnych torów wyścigowych. Prędkości przekraczają ponad 250 km/godzinę i pokonują 78 okrążeń. Zwycięzca otrzymuje puchar z rąk Księcia a jego nazwisko zostaje wpisane do prestiżowego klubu Automobilowego Monako. Początki rajdu Monte Carlo mają swoją wcześniejszą historię. Już w roku 1911 za panowania księcia Alberta I , kiedy to 23 kierowców zapoczątkowało ten wyścig. Zarówno wtedy jak i dzisiaj jest to wielkie wyzwanie nie tylko dla kierowców, ale i dla konstruktorów. Gapiów przybywa, co roku i to miejsce mekką dla fanów tego sportu. Niestety nigdy nie udało mi się trafić tutaj w okresie wyścigów. Myślę, że wtedy to miasto żyje.
Na co dzień jest sztywno i nudnie, miejsce dla bajerantów i nudziarzy. Tu można się tylko pokazać wydać trochę forsy i zaszpanować. Myślę, że z myślą o nich wybudowano kasyno. Choć jako obiekt godny zobaczenia. Wybudowane w 1878 roku zaprojektowany przez Charlesa Gariera. Drugim jego dziełem jest paryska opera. Ale i tutaj jest podział. Głowne sale gier, praktycznie nie dostępne dla mas z błahego powodu, jakim jest brak kasy. Za drobne 30 euro można wejść do sali tzw. amerykańskiej i trochę przepuści. Ale część południowa, w której znajduje się opera wydaje się o wiele ciekawsza. W ponad stuletniej operze odbywało się wiele prapremier jak i premier chociażby znanej opery „Potępienie Fausta”. Nową częścią jest już Centrum Kongresowe i hotel Loews.
Ale zapewne ciekawym miejscem jest Katedra. Zbudowana z kamienia, utrzymana w stylu neoromańskim, którą zaczęto budować w 1875 roku. Budowa trwała prawie dziesięć lat. Na wejściu duże wrażenie robi już wielka brama. W ciemnej dość mrocznej nawie znajdują się grobowce książęce z grobem księżnej Grace. Ciekawy i pięknie wykonany ołtarz najświętszego Sakramentu, wykonany jest z czerwonego, pozłacanego orzecha.
Kiedy zobaczymy, że na maszcie nie powiewa flaga możemy mieć pewność, że nie spotkamy księcia. Kiedy Książe wjeżdża do Monako wciągana jest jedna flaga. Natomiast, kiedy Książe znajduje się pałacu jego obecność oznajmiają dwie flagi. W końcu XIII wieku zamieniono twierdze na pałac. Pod nieobecność księcia można zwiedzić piętnaście komnat z, dziewiętnastu jakie się tu znajdują. Komnatę Ludwika XV, Salę Oficerów, Salę Czerwoną, Komnatę York, w której znajdują się kolekcje obrazów, Salę tronową, w której odbywają się uroczystości z okazji Święta Narodowego. W tej Sali odbył się ślub księcia Rainiera II i księżniczki Grace. Muzeum Pamiątek, które zawiera liczne dokumenty filatelistyczne związane z Księstwem Monako jak i kolekcje monet monakijskich. Pałac otoczony murami, na których znajduje wiele armat i stosy kul, ale to już dzisiaj tylko atrakcja turystyczna. Dużą atrakcją może być oglądnięcie zmiany warty w wykonaniu karabinierów ubranych w białe mundury. W białych, bo jest lato, natomiast w zimę ubrani są w mundury czarne. Zmiana zawsze odbywa się samo południe.
Dla bardziej spragnionych natury polecam ogród egzotyczny. Jedno z najbardziej odwiedzanych i fotografowanych miejsc w Monako. Najpiękniejsze okazy flory strefy suchej i subtropikalnej. Odpowiedni klimat na Lazurowym Wybrzeżu pozwala na utrzymanie tysięcy egzotycznych roślin.
Dużą atrakcją jest Muzeum Oceaniczne. Można zobaczyć Akwarium dzieląca się na siedemdziesiąt podziałów, ryby z wszystkich mórz. Obejrzeć film naukowy o temacie oceanicznym, pamiątki księcia Alberta I.
Siedziba księstwa Monako położona jest na skalistym półwyspie. Ze wzgórza zamkowego można podziwiać widok na góry i port. W bocznych zatokach cumują jachty, które są stałym elementem tego krajobrazu. Słynne uzdrowiska i kąpieliska.
Tak naprawdę to nie przepadam za takimi zatłoczonymi miastami. Choć Monako potrafi wywrzeć wrażenie na turyście i ma się, czym pochwalić to ja się cieszyłem, że wyjeżdżam i pojadę do Wenecji. Choć byłem tam już wiele razy to myśl o powrocie do Wenecji jest zawsze silniejsza.