ikona22

San Marino -fragment z archiwum….

to chyba najczęściej odwiedzane miasto-państwo, w jakim przebywam. Przez ostatnie dwa lata byłem tutaj chyba już ponad 10 razy. Tak jak do Wenecji tak i do San Marino zawsze wpadam ile razy jestem w Włoszech. Jest jedynym, pozostałym do dziś, włoskim miastem-państwem. Tak jest też z Monaco, Lichtenstein czy Andora. Ze wszystkich tych odwiedzonych państw najlepiej się czuję tutaj i w Andorze. Tradycyjna kawa na tarasie usytuowanym na urwisku jest już obyczajem. Kolejny raz „zdobywając” ten szczyt siedzę przy stoliku i odbijam piłkę z małą dziewczynką. Zwiedziłem tutaj wszystkie kąty, zakamarki i próbowałem wielu nalewek. San Marino uważa się za najstarszą republikę świata. Najwyższym wzniesieniem jest wzgórze zamkowe. Ciekawe zabytki jak mury obronne z XIII-XIV wieku, kościół San Martino, San Francisco, San Pietro, twierdza la Cesta, pałac Valloni i del Governo. Warto odwiedzić muzeum filalistyczne i muzeum figur woskowych. Posiada własny parlament, w którym zasiada 60 posłów, Wielką Radę Generalną, dwie głowy państwa – Kapitanów Regentów. Wolni od podatków, ale obłożeni turystami. Można dużo napisać na temat tego miejsca, ale nie to jest moim celem. Poleniuchować znowu na tarasie, potem obiad na dole w ulubionej restauracji i dalej na południe,